Wiosna, MATURA i pralka

Wiosna. Ale powietrze wieczorem ostre.
Wracam do mieszkania, może nie do końca telepiąc się jak paralityk, ale czuję, że jestem niebezpiecznie blisko tego stanu. I że plan wyprania Żółtego Fotela z Ikeły, znowu spali na panewce. Wszak, gdy mówię, że wypiorę wreszcie ten je**ny Żółty Fotel i kto, w ogóle, wpadł na tak durny pomysł zakupu żółtego zamiast ciemnoszarego?! (od wskazywania odpowiedzialnego, dostanę kiedyś Zespołu cieśni nadgarstka), to mówię.
A, następnie, wstawiam pranie z funkcją „ekspres” (hahahahahaha! Bo pęknę!) i w tym czasie:
– biorę 15-minutowy prysznic,
– robię mleko kokosowe,
– zalewam cappuccino,
– szczotko-rolką (znajdzie się w gadżetach) czyszczę dywan ze żwirku*,
– ucinam sobie 40-minutową pogawędkę z rodzicami.
Zachodzę do łazienki after all i co me ślicznie zmęczone oczy widzą?
Pralka jest w połowie prania. Tak na oko (o, ironio!). Bo nasze przechodzone Beko ma tylko jedno pokrętło. I nie dlatego, że drugie odpadło, ale dlatego, że tak chciał producent. Z pełną premedytacją. Po to, żeby konsument nie mógł sprawdzić tempa, w jakim cykl zatacza wskazówka programatora. Mogłoby się, wszak, okazać, że krócej trwa jeden obrót kuli ziemskiej wokół własnej osi.
Na przykładzie mojej pralki, mogłabym układać zadania maturalne z matematyki i przyrody. Na przykład:

  1. Pralka Beko charakteryzuje się półtoragodzinnym cyklem prania w trybie „ekspres”. Biorąc pod uwagę ogólną niechęć domowników do tego urządzenia, oblicz, na który dzień miesiąca przypadnie kryzys pralniczy objawiający się brakiem czystych dżinsów.
  2. Agnieszka wróciła z pracy o godzinie 21. Zauważyła, że właśnie dzisiaj wypadł kryzys pralniczy. Załadowała wszystkie dżinsy do pralki, wybrała temperaturę 40 stopni oraz tryb „ekspres”. Oblicz:
    – czas schnięcia mokrego dżinsu na suszarce pokojowej rozstawnej;
    – masę (m) mokrego dżinsu oraz współczynnik jego prawidłowego odwirowania przyjmując, że przed rozpoczęciem prania zasadniczego, masa suchego dżinsu w bębnie pralki wynosiła 5,5 kilograma;
    – ciężar (P) kropli wody sływających z rozwieszonych na suszarce pokojowej rozstawnej dżinsów, przyjmując, że suszarka pokojowa rozstawna ma wysokość 120 cm, mieszkanie znajduje się na pierwszym piętrze, a przyspieszenie ziemskie wynosi 9,81 m/s2;
    – z jaką prędkością (v) krople nieodwirowanej wody będą uderzały o, podstawioną pod mokre dżinsy, miskę;
    – biorąc pod uwagę, że prędkość to droga/czas, przekształć wzór, a następnie oblicz, w jakim czasie (t), licząc od pierwszej kropli, Agnieszka dostanie piorunującego wqrwu i przeniesie się z pościelą na łóżko w drugim pokoju;
    – biorąc pod uwagę czynniki społeczne oraz średnią gęstość zaludnienia w Bydgoszczy w roku 2016, określ prawdopodobieństwo, z jakim Agnieszka przeniesie, jednak, do drugiego pokoju suszarkę rozstawną, a sama wróci do ciepłego łóżka w chłodnej sypialni oraz energię kinetyczną (Ek) tego przeniesienia;
    – biorąc pod uwagę uwarunkowania genetyczne, określ, od którego pokolenia wstępnych oraz do którego pokolenia zstępnych Agnieszki, wqrwiało/wqrwiać będzie kapanie wody nocą do miski.
    3. Wiedząc, że pralka, podczas jednego cyklu prania, dokonuje przemieszczenia w płaszczyźnie poziomej na długość kabla, oblicz prawdopodobieństwo, że tym razem zastawi drzwi do łazienki, skutecznie uniemożliwiając wejście do pomieszczenia.

    Także ten… Módlcie się, o przyszli maturzyści, żebym za sprawą kolejnej reformy edukacji, na skutek rekrutacji i zabłyśnięcia na rozmowie kwalifikacyjnej, niczym chrząstka w salcesonie, nie dostała się do MENu. A przynajmniej, żebym do tego czasu miała lepszą, szybszą pralkę.

_________________________________
*bardziej przypomina to wycieczkę ze szczotką-zmiotką na pustynię. Ale, za to, mogę obserwować, jak żwirowa wydma barchan zapieprza po dywanie. Tegorocznych maturzystów z geografii, zapraszam na bezpłatne pokazy, z możliwością zabrania obserwowanego materiału do dalszych badań!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *